Inspiracje

Idea otwartości i współpracy w uczeniu się ludzi i organizacji

Nie ma nic niemożliwego dla człowieka, jeśli nie musi tego zrobić sam.

Marcel Achard (1899–1974) – francuski dramatopisarz i scenarzysta

Kiedyś granice organizacji były oczywiste. Wyznaczała je fizyczna przestrzeń, w której były zlokalizowane. Cele tych organizacji również bywały bardziej określone. Na przykład biurokracje służyły przede wszystkim wypełnianiu określonego zakresu zadań z przestrzeganiem odpowiednich procedur. Weber uważał biurokrację za samowystarczalny system, który przecinał się ze światem zewnętrznym tylko w ograniczonym zakresie i wyznaczonych punktach. (Giddens, 2004).

Na ile współczesny świat jest gotów na zmianę tego modelu na bardziej otwarty, elastyczny, zmienny, z większą ilością styków i sprzężenia zwrotnego pomiędzy systemami? Na ile opłaca się inwestowanie wysiłku w utrzymywanie szczelności granic systemu, podczas gdy przepływ informacji i ludzi pomiędzy systemami jest intensywniejszy, niż kiedykolwiek wcześniej?

Jak skorzystać z tej sytuacji i tworzyć organizacje uczące się, które rozwijają się i zmieniają właśnie dlatego, że zaczęły doceniać przepływ wiedzy, informacji i ludzi pomiędzy nimi samymi a otaczającym je światem?

Nowe techniki informacyjne zmieniają sposób funkcjonowania organizacji. Elektronika pozwala na realizację wielu zadań natychmiast, bez względu na odległość. Nowe możliwość techniczne powodują zacieranie się granic organizacji, które rzadko są, jak niegdyś, samowystarczalnymi, niezależnymi jednostkami; większość z nich tworzy luźne sieci.

W niniejszym artykule przybliżymy temat uczenia się organizacji i systemów, nie tyle przyglądając się wewnętrznym procesom w nich zachodzącym, co raczej przesuwając uwagę na punkty styku organizacji / systemu z otoczeniem, ich szczelność lub otwartość, a co za tym idzie, przepływ wiedzy między systemami w warunkach coraz większej umowności granic systemów i coraz mocniejszego ich przenikania się.

Podejmiemy również próbę odpowiedzi na pytanie, co oferuje współczesny świat, by wspomóc otwarty przepływ wiedzy? Z jakich rozwiązań korzystają organizacje, aby uczyć się dzięki zasobom znajdującym się poza ich granicami? W jakich obszarach pojawiła się gotowość do dzielenia się własnymi zasobami? Czy to się opłaca? A jeśli tak, to kiedy?

Organizacje otwarte a organizacje zamknięte

Wyobraźmy sobie dwie organizacje działające w tym samym regionie. Obie zajmują się produkcją. Pierwsza z nich, firma A, całą swoją uwagę kieruje głównie na to, co dzieje się wewnątrz niej, nie poświęcając zbyt wiele uwagi światu znajdującemu się poza jej murami. Główna brama, przez którą każdego dnia przechodzą pracownicy, stanowi symboliczną granicę, pozwalającą im na pozostawienie wszystkiego, co nie należy do organizacji na jej progu. Kiedy wychodzą, „otrzepują” się delikatnie ze swej organizacyjnej tożsamości, wchodząc we własny codzienny, prywatny świat. Właściciele i kadra zarządzająca firmy dla większości stanowią tylko postaci ze zdjęć, które zwykłego śmiertelnika mijają anonimowo z twarzami ukrytymi za przyciemnianymi szybami służbowych samochodów.

Ciąg dalszy – pobierz PDF pochodzący z naszego czasopisma Know How, aby przeczytać cały artykuł.

Autor

Małgorzata Gwóźdź-Brzegowska

Trener, coach, HRBP

Skontaktuj się z nami

Aneta Marek

Konsultant ds. projektów rozwojowych, menedżer procesu sprzedaży

514 206 346
Napisz do nas
Skontaktuj się z nami